Interesuje mnie przede wszystkim towarzyszenie moim Rozmówcom w poszukiwaniu różnych możliwości otwierających się przed nimi. Każdy z nas ma jakąś historię o sobie, o swoich bliskich, o świecie. Czasami opowieści te niosą ze sobą cierpienie, gorycz, depresję. Bywa, że rozmowy z terapeutą pomagają w zmianie tych opowieści w taki sposób, aby były one źródłem inspiracji, mocy i dodawały energii.

Przede wszystkim staram się wysłuchać i zrozumieć moich Rozmówców. Unikam obwiniania oraz mówienia, jak mają żyć lub co robić. Nie uważam się za eksperta od życia innych ludzi. Myślę zresztą, że jesteśmy otoczeni przez ekspertów (sam, pracując na Uniwersytecie Warszawskim, jestem jednym z nich). Wydaje mi się, że nie brak nam więc ekspertów, tylko przestrzeni do spokojnej rozmowy. Staram się taką przestrzeń stworzyć.

Przywiązuję również wagę do "trzymania się blisko ziemi" i poszukiwania konkretnych rozwiązań trudności, na które napotykają moi Rozmówcy.

Zawsze bardzo mnie cieszy, gdy obserwuję zmiany zachodzące w życiu moich Rozmówców. To niezwykły przywilej móc być świadkiem tych zmian. Czasami terapia pomaga je zapoczątkować. Rozmowa może mieć w sobie potężną moc zmiany, a ja zastanawiam się, jak ją uwolnić.